Najłatwiej zabić w czasie modlitwy
Te słowa usłyszałam od ocalałych chrześcijan z wioski Lasu w południowym Sudanie. Kilka dni wcześniej wioskę zaatakowały bombowce wysyłane przez muzułmański rząd tego kraju. - Dźwięk nadlatujących antonowów ich paraliżuje. Nigdy nie wiadomo, gdzie spadnie bomba, nigdy nie wiadomo, kogo za chwilę zabije - opowiada z wielkim wysiłkiem biskup Mazzolari z tutejszej diecezji Rumbek. Jest ciężko chory, po kilku zawałach, mimo to postanowił nie opuszczać swoich wiernych w dramatycznych chwilach.
Inny biskup Erkolano Lodu Tombe z diecezji Yei Ataki mówi, że ataki z powietrza zaczynają się najczęściej podczas mszy: - Wiadomo, że wszyscy są w jednym miejscu, stają się łatwym celem. Można wtedy zabić...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



