Złe obyczaje w firmach kosztują coraz więcej
Statystyki w stołecznym sądzie pracy są jednoznaczne - pracownicy coraz częściej żądają od pracodawców odszkodowania za mobbing. - Pozwów jest dużo, a kwoty roszczeń są coraz wyższe, bo pracownicy mają większą świadomość tego, czym jest mobbing - przyznaje Anna Michalik, przewodnicząca XXI Wydziału Pracy Sądu Okręgowego w Warszawie. Pozwy składają nie tylko pracownicy niższego szczebla, ale również kadra menedżerska, a nawet członkowie zarządów dużych międzynarodowych korporacji.
Zdaniem ekspertów prawa pracy sprawy mobbingowe w sądach to bomba z opóźnionym zapłonem. Firmy, które lekceważą ten problem, mogą nagle znaleźć się w bardzo niekomfortowej sytuacji. - Kobiety częściej dochodzą swoich praw w sądzie i składają pozwy o mobbing, ale też częściej padają jego ofiarą - mówi Marcin Łochowski, rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.
Pracownicy wytykają swoim pracodawcom mobbing najczęściej wtedy, gdy żegnają się z pracą. Zarzut ten stawiają przy okazji zaskarżenia rozwiązania umowy o pracę oraz niewypłacenia wynagrodzenia.
700 tys. zł za "polską logikę myślenia"...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

302219