Kandydat jednej idei
Czy Steve Forbes będzie czarnym koniem republikanów w wyścigu do Białego Domu, a jego pomysł jednolitego podatku zdobędzie amerykańskich wyborców?
Kandydat jednej idei
Sylwester Walczak z Nowego Jorku
Jeszcze dwa miesiące temu nikt nie traktował Steve'aForbesa poważnie. Potem mówiono, że jego rosnąca popularność w sondażach i w środkach masowego przekazu tylko pomaga ogólnokrajowemu faworytowi republikanów, Robertowi Dole'owi, ponieważ wiąże siły rywali senatora. Nikt nie wierzył, aby Forbes mógł zagrozić samemu Dole'owi.
Na dwa tygodnie przed pierwszymi prawyborami w New Hampshire, Steve Forbes wysunął się na prowadzenie. Z ostatnich badań wynika, że popiera go 31 proc. republikańskich wyborców z New Hampshire, podczas gdy na Dole'achce głosować tylko 22 proc. Jeszcze trzy tygodnie temu senatora popierało 33 proc. ankietowanych, a Forbesa -- 17 proc. Przy czym ten ostatni wciąż zyskuje, gdy poparcie dla Dole'astanęło w miejscu.
W skali ogólnokrajowej nadal prowadzi Dole, co jednak wcale nie musi być decydujące. Wybory w Iowa oraz prawybory w New Hampshire -- zaraz na początku rywalizacji -- praktycznie "ustawiają" cały wyścig o prezydencką nominację. Na początku roku 1988 Dole również cieszył się największym poparciem wśród zwolenników Partii Republikańskiej, ale...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)