Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Biało-czerwone paznokcie

08 sierpnia 2008 | Sport | Paweł Wilkowicz
Agnieszka Radwańska w wiosce olimpijskiej
źródło: Agencja Przeglad Sportowy
Agnieszka Radwańska w wiosce olimpijskiej

Agnieszka Radwańska - najlepsza polska tenisistka o zaczynającym się w niedzielę turnieju olimpijskim, Rogerze Federerze i domowym życiu na igrzyskach

Rz: W pierwszej rundzie zagra pani z Chia-Jung Chuang z Tajwanu, w następnej może czekać Francesca Schiavone, w tej części drabinki jest też Ana Ivanović. To było złe losowanie?

Agnieszka Radwańska: Na pewno mogłoby być lepsze. O ewentualnych rywalkach w kolejnych rundach nie chcę rozmawiać, to byłoby nie fair, gdy mam jeszcze przed sobą pierwszy mecz. Chan to może być niewygodna rywalka. Znam ją z turniejów juniorskich, jesteśmy rówieśniczkami.

Jest świetna w deblu, niezła w singlu.

W porze losowania nie odchodziła pani od laptopa nawet na chwilę.

Ale nie zaglądałam do Internetu. Nie popadajmy w paranoję, nie musiałam wiedzieć od pierwszej minuty, z kim gram. Postanowiłam, że sprawdzę, jak będę wracała z popołudniowego treningu.

Palec prawej ręki wciąż panią boli?

Przeszkadza. Czasami nie mogłam utrzymać rakiety, więc sprawa jest poważna. Zapalenie ciągnie się od Roland Garros, biorę zabiegi, łykam tabletki, ale to tak łatwo nie przejdzie. Zwłaszcza że nie zrobiłam sobie żadnej przerwy.

Co będzie celem podczas igrzysk?

Zagrać jak najwięcej meczów. Najlepiej sześć.

Szczególnie ciężkie będą te w sesji porannej, bo smog i...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 8086

Spis treści

Po godzinach

Biały żuraw rozkłada skrzydła
Chłopaki też płaczą
Czas wolny
Dobre filmy w dobrej cenie
Duet wyjątkowo oryginalny
Dzika plaża pełna ptaków
Emocje na ulicach
Fados ****
Francja, PRL i Księżyc
Godny następca Charliego Chaplina
Imprezy
Jak być pracowitym
Jak w grze ożywić powstańczą rzeczywistość
Jak walczył Mokotów w 1944
Jazzowa trzydniówka saksofonisty
Kalendarium
Kiedyś jeździł tu tramwaj
Kierunek: Pacanowo
Komety, które przyćmiły niejedną gwiazdę
Krecik i spółka w walizce
Król gitary rządzi nad morzem
Królestwo jamajskich rytmów
Miesiąc z Burtem Lancasterem
Mroczny rycerz ****
Munyurangabo ***
Na ekranie Iluzjonu
Noc z tańcem zmysłów
Od tanga do poezji jeden krok
Oko w oko z ośmiornicą
Ostry blues Boogie Chilli
Park miłośników dobrej kuchni
Pełen depresji bardzo ostry rock
Pierwsze kroki w musicalu
Podróż z kryminałem
Poetycko w muzeum
Polecamy w galeriach i muzeach
Prostota na talerzu: oliwki, pecorino, bagietka
Przemijanie na scenie i w obiektywie
Przyjaciel mężczyzny
Przyprawa w puszce Pandory
Prąd przestaje już nas porażać
Pół wieku teatralnych lalek
Radość i smutek nad Sekwaną
Repertuar
Szklane dźwięki i coś tylko dla pań
Sztajerski szyk
Szyc znów ma proces
Teatr z morałem
Trawnik znów pogrywa
W lewo zwrot
W poznańskim stylu
Wakacje ze smokami
Weekend bez Nuno
Wieczór z Angiem Lee
Wokal razy trzy
Wspomnienie młodości i Lwowa
Wsłuchać się w Wisłę
Wyrwać się z letargu
Własny scenariusz życia
Zanikanie teatralnej pustyni
Zwiedzanie tylko dla pełnoletnich
[•REC] **
Łowcy smoków ****
Zamów abonament