Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Róże z Sarajewa

17 października 2020 | Plus Minus | Michał Kołodziejczyk, Anita Werner
źródło: Shutterstock
Sarajewa nie udało się zdobyć, ale jego oblężenie i codzienne bombardowania trwały przez trzy i pół roku – trzy i pół roku codziennego lęku, wybuchów, życia w piwnicach i śmierci w kolejce po chleb. Na zdjęciu: ciężko ranna ofiara ostrzału 11-letnia Vahida Hasanovic, 21 lipca 1995.
źródło: Forum
Sarajewa nie udało się zdobyć, ale jego oblężenie i codzienne bombardowania trwały przez trzy i pół roku – trzy i pół roku codziennego lęku, wybuchów, życia w piwnicach i śmierci w kolejce po chleb. Na zdjęciu: ciężko ranna ofiara ostrzału 11-letnia Vahida Hasanovic, 21 lipca 1995.
W 1993 roku w Sarajewie odbyły się wybory miss. Na najpiękniejszą mieszkankę miasta wybrano Inelę Nogić, która, odbierając koronę, powiedziała, że nie ma planów dotyczących jutra, bo jutro może nie żyć. Wszystkie finalistki konkursu na koniec imprezy rozwinęły transparent z napisem: „Don’t let them kill us” (Nie pozwólcie im nas zabić)
źródło: Getty Images
W 1993 roku w Sarajewie odbyły się wybory miss. Na najpiękniejszą mieszkankę miasta wybrano Inelę Nogić, która, odbierając koronę, powiedziała, że nie ma planów dotyczących jutra, bo jutro może nie żyć. Wszystkie finalistki konkursu na koniec imprezy rozwinęły transparent z napisem: „Don’t let them kill us” (Nie pozwólcie im nas zabić)
źródło: materiały prasowe

Na metalowych walcach wymieniono imiona i nazwiska wszystkich dzieci, a także rok ich urodzenia i śmierci. Walcami można kręcić jak stojakami na widokówki w sklepie z pamiątkami. Wydają smutny dźwięk pozytywki. Liczby opublikowane przez UNICEF po wojnie pokazują rozmiar tragedii trudnej do ogarnięcia.

 

„Snajper zabił mojego brata.

Zabił też moje dzieciństwo"

Dżemil, ur. 1983

Gdy jesteś w Sarajewie pierwszy raz i akurat pada deszcz, myślisz, że pada tu zawsze. Liczysz lata w pamięci. Kiedy to się działo, uczyłeś się w szkole podstawowej i jedynym twoim zmartwieniem na warszawskim Targówku było to, że trzeba się przygotować do sprawdzianu z polskiego. Kiedy to się działo, byłaś nastolatką i zaczynałaś w Łodzi karierę modelki, myśląc, że zarobisz na kieszonkowe i przeżyjesz fajną przygodę. Próbujesz znaleźć coś ładnego wokół, jest przecież ładnie. Ale nie uciekniesz od dziur w ścianach budynków stojących przy ulicy. Nawet jeśli spojrzysz na otaczające miasto góry, nie możesz przestać myśleć, jak łatwym było się tu celem dla snajpera. Niby ludzie siedzą w kawiarni i czytają gazety, ale tuż przed wejściem pomalowana na czerwono wyrwa w chodniku przypomina ci, że na Sarajewo w czasie oblężenia spadało średnio 300 pocisków artyleryjskich dziennie. Tych czerwonych, poszarpanych fragmentów chodnika w mieście jest ponad 150, czerwoną farbą zamalowano każdą wyrwaną część, tworząc sarajewskie róże – miejsca pamięci naznaczone przez moździerze.

Toczona w latach 1991–1995 wojna w Bośni była najkrwawszym konfliktem w Europie od zakończenia drugiej wojny światowej. Zaczęło się, jak to na Bałkanach, od zrywu do wolności. Rozpadała się...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 11790

Wydanie: 11790

Zamów abonament