Nadchodzi huragan, a my jesteśmy w oku cyklonu
Pieniądze to obecnie najtańszy sposób, by pozostać tym, kim jesteśmy. Ukraina płaci za to znacznie wyższą cenę – mówi minister finansów Litwy Kristupas Vaitiekūnas. I poleca Polsce wprowadzone na Litwie obligacje obronne.
Litwa, podobnie jak Polska, jest liderem w NATO w wydatkach na obronność. Jak godzą Państwo konieczność gigantycznych inwestycji zbrojeniowych z utrzymaniem dyscypliny fiskalnej wymaganej przez Unię i strefę euro?
To bardzo dobre i trudne pytanie. Pomagają nam wprowadzone przez Komisję Europejską mechanizmy pozwalające na zwiększenie wydatków na obronność. Dzięki tzw. klauzuli wyjścia można czasowo zwiększyć deficyt, jeśli wydatki idą na ten cel. I z tego korzystamy.
Wasz rząd przeforsował dużą reformę podatkową, aby sfinansować rosnące wydatki. Czy nie obawia się pan, że dodatkowe obciążenia mogą spowolnić wzrost gospodarczy?
Nie, nie martwię się tym, ponieważ wprowadziliśmy zmiany podatkowe w kilku kierunkach, rozkładając i ograniczając ich wpływ na gospodarkę. W sumie wprowadziliśmy sześć różnych zmian w opodatkowaniu. Dzięki nim udało się uzyskać dodatkowy dochód w wysokości 0,6 proc. PKB. Pieniądze te kierujemy bezpośrednio do funduszu obronnego w budżecie państwa. Sprawdziliśmy, jaki negatywny wpływ będzie to miało na wzrost PKB i wyszło, że około 0,2 punktu procentowego.
Jak te obciążenia przyjęło społeczeństwo i przedsiębiorcy? Udało się uniknąć protestów?
Zmiany podatkowe, zwłaszcza gdy podnosimy podatki, a nie obniżamy – są dość trudne do...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
