Polska, tak jak Izrael, ma obowiązek pilnować prawdy
Pojawiła się większa przestrzeń do fałszowania podstawowych faktów. To wciąż narzędzie uprawiania polityki przez różne państwa. Narzędzie wykorzystywane do uzasadniania aktualnych celów politycznych.
To dobrze, że Dani Dayan w imieniu Instytutu Jad Waszem w tekście „Ochrona prawdy jest naszym celem” („Rzeczpospolita”, 8 grudnia) przypomniał, że „Hans Frank był niesławnym niemieckim nazistowskim urzędnikiem, który stał na czele niemieckiej administracji na terenach okupowanej Polski. (…) Generalne Gubernatorstwo było tworem niemieckim i niemieckim reżimem okupacyjnym”. To odniesienie do sporu wokół wpisu Jad Waszem na platformie X, zaczynającego się od bulwersującego zdania: „Polska była pierwszym krajem, w którym Żydzi zostali zmuszeni do noszenia charakterystycznej plakietki w celu odizolowania ich od otaczającej ludności”. Dayan teraz przypomina, że chodziło o Niemcy i dodaje, że „te fakty znane są każdemu, kto posiada choć podstawową wiedzę o tym okresie”.
Hasła masowego rażenia
Problem polega na tym, że wpisy na platformie X czytają miliony ludzi, którzy takiej wiedzy nie mają. Siła rażenia na X to krótkie hasła, słowa klucze. Jad Waszem ma całą gamę możliwości, aby formułować przekaz zgodny z faktami. W social mediach początek przyciąga uwagę. Ważne jest każde słowo i struktura przekazu.
Nie wiem, jaki „skrót myślowy” miałby uzasadniać, że o brutalnych działaniach niemieckiej administracji okupacyjnej, zapowiadających przecież ludobójstwo, można pisać: „Polska”. Dani Dayan zaznacza, że nie ma...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
