Czasem wystarczy zadzwonić
Każdy, kto mija na ulicy osobę bezdomną, śpiącą na mrozie, musi zareagować, bo inaczej grozi mu odpowiedzialność – przekonują powszechnie służby i eksperci. Ustawodawca nie wymaga jednak od obywateli heroizmu.
W połowie grudnia, w sobotę tuż przed północą, pod dyżurny numer stołecznej straży miejskiej została zgłoszona konieczność interwencji. Dotyczyła ona mężczyzny leżącego pod sklepem przy ul. Marszałkowskiej. Alarmującą była samotnie wracająca do domu kobieta, która nie zatrzymała się przy leżącym – przykrytym kurtką, bez widocznych na pierwszy rzut oka obrażeń.
Odbierająca telefon dyżurna zapytała, czy zgłaszająca sprawdziła funkcje życiowe leżącego. Ta zaprzeczyła. Przez dyżurną została pouczona, że następnym razem powinna pamiętać, iż udzielenie pomocy to jej obowiązek, podobnie jak każdego innego obywatela.
Ponieważ zgodnie z kodeksem karnym za nieudzielenie pomocy grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, poprosiliśmy straż miejską o stanowisko w tej sprawie. Jako obywatele mamy bowiem obowiązek udzielić jej człowiekowi, któremu grozi bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, ale tylko wtedy, kiedy sami siebie (lub innej osoby) nie narażamy na podobne...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)