Zachwiany tron Wołodymyra Zełenskiego
Dymisja popularnego ministra obrony wywołała kilkudniowe demonstracje w kilkunastu miastach kraju. Prezydent gwałtownie szuka rozwiązania sytuacji, powodując kolejne problemy.
„Krótki okres sprawowania urzędu przez Fedorowa – wraz z imponującymi sukcesami naszej armii w powietrzu i na morzu – dał Ukraińcom jedno: nadzieję” – wyjaśniał żołnierz i dziennikarz Ilia Ponomarenko, dlaczego w Kijowie na manifestację przeciw dymisji przyszło prawie 10 tysięcy ludzi.
Z każdym dniem coraz więcej osób zbiera się na demonstracjach w kilkunastu miastach kraju.
W środę prezydent zdymisjonował cały rząd – wbrew konstytucji, bowiem może to robić tylko parlament. Ale szef państwa nie zwrócił na to uwagi. – Gdy Zełenski dymisjonował swój pierwszy rząd technokratów na początku 2020 r. – tuż przed nadejściem pandemii – nawet nie poinformował o tym nas, swojej ekipy. Gdy zaczęliśmy naciskać, by coś wyjaśnił, odpowiedział: „Nie będę się tłumaczył. Wszystkich ich wymienię. Nie mają znaczenia.” Ta postawa doskonale odzwierciedla całe podejście Zełenskiego do władzy – wspominała jego była sekretarz prasowa Julia Mendel, mieszkająca obecnie w USA.
Tym razem jednak prezydent popełnił ogromny błąd. Przynajmniej w przypadku ministra obrony Mychajły Fedorowa.
Już dzień po ogłoszeniu dymisji w kilkunastu miastach Ukrainy doszło do manifestacji w obronie usuniętego ministra i przeciw...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)