Trudne miłości, krwawe pojedynki
FILM
"Ogniem imieczem" za kilka dni trafi do siedemdziesięciu pięciu kin w Polsce
Trudne miłości, krwawe pojedynki
JERZY WOJCIK
Film "Ogniem imieczem" budził emocje i spory, zanim powstał. Po kilkunastu latach starań, porażek, upokorzeń i ponawianych szarży Jerzy Hoffman dopiął swego: "dał życie", jak powiada, swym ukochanym Sienkiewiczowskim bohaterom, dokończył ekranizację Trylogii.
Oglądamy piękny siedemnastowieczny fresk oparty na dziewiętnastowiecznej powieści, ale ożywiony. Malowany i opowiedziany tak, jak dziś kino opowiada atrakcyjne historie. Pośpiesznie, widowiskowo, a niekiedy również skrótowo, bo niełatwo przecież zamknąć ponad siedemset stron Sienkiewiczowskiej prozy w stu osiemdziesięciu minutach filmu. Reżyserowi udało się to. Jest na ekranie miłość i nienawiść, o dwieczne namiętności ludzkie. Jest o krucieństwo wojny, tryumfy bitewne i porażki. Pośród dramatów, bojów i pojedynków jest też trochę zabawy.
Hoffman zapowiadał, że zrealizuje tę część Trylogii w tempie szybszym, niż opowiadał "Pana Wołodyjowskiego", a następnie "Potop" -- wgalopie -- i słowa...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)