Paźniak ciągle na froncie
- Rozmowa z Siamionem Szareckim, jednym z liderów opozycji
Paźniak ciągle na froncie
Zabrakło jednego głosu, aby Zianon Paźniak przestał pełnić funkcję przewodniczącego Białoruskiego Frontu Narodowego. Wczoraj delegaci na zjazd tej największej białoruskiej partii opozycyjnej wybierali nowego lidera. - Spór o przywództwo doprowadzi do rozłamu - twierdzą jej działacze.
O stanowisko lidera BNF ubiegali się dotychczasowy lider, Zianon Paźniak, i jeden z jego wiceprezesów, Wincuk Wiaczorka. Wniosek o to, aby funkcję przewodniczącego utrzymał Paźniak, poparło 156 osób. Tyle samo osób było za jego odwołaniem. Kontrkandydat Paźniaka zebrał 152 głosy "za", 160 było przeciwko niemu. Do podjęcia decyzji potrzeba było 157 głosów.
O tym, kto przejmie przywództwo w partii, delegaci zadecydują na drugiej sesji zjazdu, mającej się odbyć we wrześniu bądź w październiku. De facto szefem ugrupowania jest nadal Zianon Paźniak, który, jak komentują jego rywale partyjni, chce rządzić "żelazną ręką", jest zagorzałym przeciwnikiem wszelkich kontaktów Białorusi z Rosją, dąży do obalenia rządu prezydenta Aleksandra Łukaszenki i objęcia stanowiska szefa państwa. Ich zdaniem Wiaczorka reprezentuje bardziej umiarkowane stanowisko, cieszy się dużym poparciem...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta