Choroba mediów na politykę
Choroba mediów na politykę
STEFAN BRATKOWSKI
Ożyły pretensje do dzienników telewizyjnych, czyli do największych gazet polskich, zwłaszcza do "Wiadomości" TVP i "Panoramy", o manipulacje polityczne, sterowanie nastrojami opinii publicznej, uleganie naciskom ze strony różnych partii.
Zjawisko to nie jest niczym nowym w praktyce naszej młodej demokracji, przybrało tylko na sile i, powiedziałbym, stało się bardziej ostentacyjne.
Jacek Maziarski, który teraz dymisją zaprotestował przeciw tym operacjom, musiał być ich świadom już dawno, a mam podstawy sądzić, że szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, Jacek Snopkiewicz, od dawna musi manewrować między różnymi wpływowymi postaciami TVP, z których jedna ma wygrać następne wybory dla dzisiejszego prezydenta, druga - odbudować wpływy PSL, trzecia - wydusić zmianę rządu przed upływem kadencji, itd., itp.
"Wiadomości" są więc dziennikiem chorym z istoty, a "Panorama" wręcz emanuje chorobą. Nie chodzi tu tylko o Snopkiewicza. Każdy na jego miejscu zachowywałby się tak samo, budując krąg ludzi sobie oddanych i dyspozycyjnych, mniej ceniąc profesjonalizm niż lojalność. To dyktuje bowiem gra. Gra chora, którą stworzyła od początku ustawa wypromowana przez mojego serdecznego niegdyś przyjaciela, nie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)