Istnienie odrębne
Chorwacja
Istnienie odrębne
Elżbieta Sawicka
Gdyby w dniu wizyty w Z agrzebiu papieża Jana Pawła II przeprowadzić na ulicach polskichmiast sondę na temat Chorwacji, jej stolicy i mieszkańców -- wypadłaby pewniemarnie. Polacy wiedzą o Chorwatach bardzo mało. Chyba tylko to, że jest to naród słowiański, katolicki, do niedawna wchodzący w skład Jugosławii. Dziś mają swoje własne niepodległe państwo -- republikę z prezydentem Franjem Tudjmanem na czele, ale wciąż żyją w złowrogim cieniu wojny. Z problemem zagarniętych przez Serbów terytoriów, wojskami UNPROFOR-u i obozami dla uchodźców. Nie brak im poważnych kłopotów ekonomicznych. Wspomnienia z letnich wyjazdów, z wakacji nad Adriatykiem okazałyby się przy takiej hipotetycznej sondzie mało przydatne. Są niewyraźne -- jeździliśmy przecież do Jugosławii, płaciliśmy wszędzie tymi samymi dinarami, nie zastanawiając się zbytnio, czy jesteśmy jeszcze w Słowenii czy już w Chorwacji. Więc i teraz nie całkiem wiadomo, do kogo należy np. Piran i Portoroż, a do kogo Rovinj i Pula.
Nie mam też większych złudzeń co do znajomości u nas historii Cho rwatów. Pytania np. o ich pierwszego króla, laureatów Nagrody Nobla czy chorwackich świętych pozostałyby pewnie bez odpowiedzi. Nie jestem nawet pewna, czypowszechnie wiadomo, że wieloletni przywódca...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)