Twardy człowiek, tradycyjny strateg
Twardy człowiek, tradycyjny strateg
(C) EPA
Kiedy pojawia się przed szeregiem żołnierzy, nie mówi o chwale ani zaszczytnych obowiązkach. Opowiada parę dowcipów i wchodzi między ludzi, by uścisnąć im ręce.
Nad planami ataku na Irak generał Tommy Franks pracował od ponad roku, wychodzi jednak z założenia, że "żaden plan nie wytrzyma pierwszego kontaktu z wrogiem". Uchodzi za tradycyjnego stratega. Podobno sekretarz obrony Donald Rumsfeld ma o nim z tego powodu dość krytyczną opinię - uważa go za pozbawionego wyobraźni rutyniarza. Franks istotnie woli naloty dywanowe i zmasowany atak od operacji z wykorzystaniem najnowszych technologii laserowych.
W przeciwieństwie do wielu innych generałów w Pentagonie nie oponował wobec planów wojny. Podkreślał natomiast cały czas, że trzeba...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
