Biografia frapująca, a nie ma co grać
Biografia frapująca, a nie ma co grać
Kevin Kline (w środku) wcielił się w postać Cole'a Portera, ale scenarzysta i reżyser nie dali mu szansy pokazania jego uczuć
(c) CINEPIX
Teoretycznie wszystko w tym filmie jest: niezwykły bohater, sztuka, miłość, zdrada, piosenki, które kiedyś nucił cały świat. A jednak filmowa biografia Cole'a Portera "De-lovely" zostawia uczucie niedosytu.
Scenarzysta Jay...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
