Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Na barykadzie

10 grudnia 2004 | Publicystyka, Opinie | KG SS
źródło: Nieznane

Rozmowa z Michałem Listkiewiczem, prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej

Na barykadzie

FOT. PIOTR NOWAK

Rz: W sobotę odbędzie się zjazd PZPN, na którym będzie pan kandydował ponownie na prezesa. Czy z czystym sumieniem? Jak pan ocenia kończącą się kadencję?

MICHAŁ LISTKIEWICZ: Na czwórkę z dwoma minusami. Nie wszystko, co sobie zakładaliśmy, udało się zrobić. Nie oczekiwaliśmy, że będzie sprawa Szczakowianki czy wcześniej Radomska. Nie spodziewałem się, iż będą jakieś afery, bo w poprzednich kadencjach, nawet jeśli były, to zamiatano je pod dywan. My postanowiliśmy nic nie zamiatać, bo media i tak przecież wszystko odkryją. Moja kadencja przypadła na okres, kiedy w piłkę nożną z butami weszło życie biznesowe, polityczne, prawne itd. Związek był na to absolutnie nieprzygotowany nawet w sensie obsługi prawnej. Nasza obsługa prawna to jest bardzo zacny, kompetentny mecenas Andrzej Wach, dwie praktykujące panie i to jest wszystko. A naprzeciw stoi armia dobrze opłacanych i dobrych adwokatów.

Nowe władze PZPN muszą postawić tamę, które sprawy podlegają jurysdykcji ogólnej, a które FIFA i UEFA. Plany są takie, żeby Najwyższa Komisja Odwoławcza niektóre sprawy odrzucała już na starcie. Prawników z krwi i kości mamy w związku kilku. Wszyscy działają społecznie. Jeśli to się nie zmieni, nie damy sobie rady. Opanują...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 3403

Spis treści

Poradniki Rzeczpospolitej

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij