Babo tworzy republikę
Bośnia: jeszcze jedno państewko
Babo tworzy republikę
Fikret Abdić. Niewysoki, pięćdziesięcioletni mężczyzna, krępej budowy. Nazywają go Babo, co znaczy ojciec. To on wygrał ostatnie przed jugosłowiańską wojną wybory i on mógł objąć urząd prezydenta Bośni i Hercegowiny, ale zrezygnował. Chciał się bowiem zająć gospodarką. Teraz, po walkach z rządowymi wojskami bośniackimi, chce utworzyć własne państwo....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)