Czy Clinton pogodzi USA z Kubą
Nowa polityka administracji USA wobec kubańskich uchodźców może być pierwszym krokiem na drodze do poprawy stosunków z Hawaną
Czy Clinton pogodzi USA z Kubą
Małgorzata Tryc-Ostrowska
W ostatnim czasie światowe media regularnie donosiły o protestach, jakie wywołuje w Stanach Zjednoczonych nowa polityka administracji Billa Clintona wobec uchodźców z Kuby. Miami sparaliżował na kilka godzin strajk generalny. Ponad 200 tys. kubańskich emigrantów manifestowało przeciwko przymusowej repatriacji rodaków. Według organizatorów była to największa demonstracja kubańska w USA od 35 lat.
Kubańczycy wybierają się podobno przed Biały Dom, by powiedzieć prezydentowi, co myślą o odsyłaniu "balseros" do domu. Głosy oburzenia dochodzą z Kongresu. Część deputowanych i senatorów nie może pogodzić się z bezprecedensową w historii Ameryki "współpracą" z komunistycznym reżimem w powstrzymywaniu nielegalnej emigracji.
Jak zatrzymano exodus
Prawdą jest, że w ciągu niespełna roku polityka USA wobec uciekinierów z rządzonej przez Fidela Castro wyspy zmieniła się o 180 stopni. Do sierpnia ubiegłego roku każdy ryzykant, któremu udało się zmylić czujność kubańskiej straży przybrzeżnej i dotrzeć drogą morską czy powietrzną na Florydę, witany był w wolnym świecie jak bohater....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)