Bez ferowania łatwych wyroków
W ostatnich latach niemieccy filmowcy czują ogromną potrzebę rozliczenia się ze swoją przeszłością. Robią to inaczej niż historycy. Ich relacje nie są oschłe i faktograficzne. Pokazują ludzi wplątanych w tryby historii, czasem zagubionych, czasem tragicznych. Nie ferują łatwych wyroków. Chcą zrozumieć.
Polscy widzowie znają kilka interesujących pozycji tego rozliczeniowego nurtu: "Upadek" Olivera Hirschbiegela (ur. 1957), "Good bye, Lenin" Wolfganga...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)