90. Giro d'Italia wjechał w Dolomity
Lider Włoch Danilo Di Luca (grupa Liquigas ) mimo kłopotów trzyma się mocno. W niedzielę nie stracił różowej koszulki, chociaż nie było go w długiej ucieczce czwórki kolarzy; na metę w Tre Cime di Lavaredo przyjechał szósty, za Eddym Mazzolenim, który awansował na drugie miejsce w klasyfikacji łącznej. XV etap wygrał Riccardo Ricco, dzień wcześniej najlepszy był Stefano Garzelli (obaj Włochy). Podczas sobotniego etapu groźne upadki na przełęczy San Marco mieli Aleksander Arekiejew i Francesco Bellotti. Rosjanin złamał obojczyk i mocno się potłukł, Włoch ma złamany nos oraz urazy głowy. W poniedziałek jest dzień przerwy, we wtorek wyścig pojedzie do Lienzu w Austrii.
k.r., m.c.