Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Leseferyzm w nauce

22 lipca 1996 | Gazeta | AJ

Niepoprawny biochemik kwestionuje rolę państwa

Leseferyzm w nauce

"Rządy nie powinny finansować badań naukowych. Wszyscy myślą, że tak musi być, ale są w błędzie. Państwowe pieniądze zastępują jedynie finansowanie ze źródeł prywatnych, które jest znacznie efektywniejsze" -- twierdzi Terence Kealey w wydanej właśnie przez wydawnictwo Mac Millan książce "The Economic Laws of Scientific Research" (Ekonomiczne prawa badań naukowych) . Wzbudziła ona spore poruszenie w środowiskach naukowych. Nie byłoby sprawy, gdyby poglądy takie głosił jakiś szaleniec. Pół biedy, gdyby napisał to inżynier pracujący w laboratoriach IBM czy Philipsa. Ale Terence Kealey na co dzień zajmuje się biochemią kliniczną na szacownym Uniwersytecie w Cambridge!

Zasada znana od lat

Prowokacyjny artykuł niepoprawnego biochemika opublikował ostatnio brytyjski tygodnik "New Scientist"; autor przedstawia w nim omówienie swych kontrowersyjnych poglądów na metody finansowania badań naukowych.

Pierwszym, który teoretycznie uzasadniał konieczność przeznaczania państwowych funduszy na rozwój nauki był nie kto inny, jak Francis Bacon. W opublikowanym w 1605 roku dziele "Advancement of Learning" argumentował, że jeśli państwo tego nie uczyni, to nie uczyni tego nikt. Sformułował też uzasadnienie celowości...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Brak okładki

Wydanie: 811

Spis treści

Sport

Zamów abonament