Leseferyzm w nauce
Niepoprawny biochemik kwestionuje rolę państwa
Leseferyzm w nauce
"Rządy nie powinny finansować badań naukowych. Wszyscy myślą, że tak musi być, ale są w błędzie. Państwowe pieniądze zastępują jedynie finansowanie ze źródeł prywatnych, które jest znacznie efektywniejsze" -- twierdzi Terence Kealey w wydanej właśnie przez wydawnictwo Mac Millan książce "The Economic Laws of Scientific Research" (Ekonomiczne prawa badań naukowych) . Wzbudziła ona spore poruszenie w środowiskach naukowych. Nie byłoby sprawy, gdyby poglądy takie głosił jakiś szaleniec. Pół biedy, gdyby napisał to inżynier pracujący w laboratoriach IBM czy Philipsa. Ale Terence Kealey na co dzień zajmuje się biochemią kliniczną na szacownym Uniwersytecie w Cambridge!
Zasada znana od lat
Prowokacyjny artykuł niepoprawnego biochemika opublikował ostatnio brytyjski tygodnik "New Scientist"; autor przedstawia w nim omówienie swych kontrowersyjnych poglądów na metody finansowania badań naukowych.
Pierwszym, który teoretycznie uzasadniał konieczność przeznaczania państwowych funduszy na rozwój nauki był nie kto inny, jak Francis Bacon. W opublikowanym w 1605 roku dziele "Advancement of Learning" argumentował, że jeśli państwo tego nie uczyni, to nie uczyni tego nikt. Sformułował też uzasadnienie celowości...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)