Przegrałem walkę o złoto
Przegrałem walkę o złoto
Rozmowa z Arturem Partyką, wicemistrzem olimpijskim w skoku wzwyż
Gdy skoczył pan 237 centymetrów, a Austin strącił poprzeczkę na tej wysokości, poczuł pan pewnie smak zwycięstwa.
Nie ukrywam, że w pierwszej chwili tak pomyślałem. Byłem przekonany, iż mam złoty medal. Przed konkursem zakładaliśmy z trenerem Hatalą, że 237 centymetrów wystarczy do zdobycia medalu, a o złoto trzeba będzie się bić wyżej. Zdziwiło mnie więc, że na tej wysokości odpadli wszyscy, poza Austinem. Topic był bliski pokonania poprzeczki w trzeciej próbie, ale też strącił. Austin przeniósł dwie próby na 239 centymetrów, nie wierzyłem jednak, że mu się uda. Kiedy skoczył, trochę zatrzęsły mi się nogi.
Do chwili gdy prowadził pan w konkursie, skakał pan zadziwiająco lekko. Potem nabrał pan ołowiu. Nie wytrzymał pan psychicznie?
Dzień przed zawodami ustaliliśmy taktykę. Przyjęliśmy dwa warianty. Jeśli poczuję się mocny, to zacznę od 220, potem 229, w końcu 235 centymetrów. Jeśli będzie padał deszcz albo będę cięższy, niż naprawdę jestem, to pierwszą wysokością będzie 215 centymetrów, potem 225, wreszcie 232 centymetry. Wybrałem pierwszy wariant, bo czułem, że mogę...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta