Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Dziś nie przepraszałbym za „Solidarność”

18 lipca 2015 | Plus Minus | Robert Mazurek
autor zdjęcia: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
autor zdjęcia: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
Rozmowa Mazurka
źródło: Plus Minus
Rozmowa Mazurka

Ukraińcy, do których jeżdżę, mówią: „Może byście nam przysłali ekspertów?" – i zaczynam się gorączkowo zastanawiać, 
co myśmy przez te 25 lat zrobili dobrze. Robert Mazurek rozmawia ze Zbigniewem Bujakiem, politykiem lewicy, działaczem obywatelskim

Rz: Polską wciąż jeszcze rządzą pańscy przyjaciele...

Wzdycham głęboko, bo tu mnie pan ma. Znam się przecież z Heńkiem Wujcem, Jankiem Lityńskim, Bronkiem Komorowskim, witamy się serdecznie, ale nasze drogi wyraźnie się rozeszły.

Dla nich wynik wyborów był szokiem.

Dla mnie mniejszym.

Na kogo pan głosował?

Powiedziałem publicznie, że Komorowskiego nie poprę, i słowa dotrzymałem.

Duda?

Odmawiam odpowiedzi na to pytanie, ale biorąc pod uwagę, że głosowałem tylko w drugiej turze, to zbyt wielu możliwości nie miałem, prawda? (śmiech)

Mieliście takie samo zdanie w sprawie pomocy zbrojnej Ukrainie.

I tym mnie Duda ujął, bo to wymagało odwagi, także intelektualnej.

Został za to skarcony przez PO i oskarżony, że chce wywoływać wojnę z Rosją.

To bzdury, słyszałem to samo pod moim adresem. Nie chodziło przecież o natychmiastowe wysyłanie wojsk, ale o zastanowienie się, co należałoby zrobić w razie najczarniejszego, najbardziej radykalnego scenariusza konfliktu w Donbasie.

Komorowski przegrał. Myśli pan, że Platforma się obroni?

Myślę, że już czas, by Platforma oddała władzę. Oni powinni dostać naprawdę zimny prysznic i zrozumieć, że to nie działa tak, iż raz zdobytej władzy już nigdy nie oddadzą....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10195

Wydanie: 10195

Zamów abonament