Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Obumrzeć, by się odrodzić

03 lipca 2021 | Plus Minus | Tomasz P. Terlikowski
Pytania, na które  wiara w Chrystusa  z powodzeniem dotychczas odpowiadała, przestały być w ogóle zadawane. Dlatego też coraz mniejsze jest zainteresowanie odpowiedziami, jakie chrześcijaństwo proponuje. Tak jest choćby z pytaniem  o sens cierpienia
autor zdjęcia: Piotr Dziurman
źródło: EAST NEWS
Pytania, na które wiara w Chrystusa z powodzeniem dotychczas odpowiadała, przestały być w ogóle zadawane. Dlatego też coraz mniejsze jest zainteresowanie odpowiedziami, jakie chrześcijaństwo proponuje. Tak jest choćby z pytaniem o sens cierpienia

Kościół jest głęboko podzielony w kwestii moralności seksualnej, decentralizacja już jest faktem. Katolicka teologia przechodzi ewolucję. Niektórych zmian nie da się już powstrzymać. A polski Kościół udaje, że tego nie widzi.

 

Urodziłem się i wychowałem w kraju, w którym Kościół był potęgą. Nawet pomimo ograniczeń i prześladowań w PRL-u. A już od momentu, gdy w 1978 r. (miałem wówczas cztery lata) Karol Wojtyła został papieżem, Kościół w Polsce przeżywał swój najlepszy czas. Seminaria pełne były kleryków, nowicjaty zakonne – męskie i żeńskie – puchły w oczach, a podczas uroczystości w świątyniach trudno było wcisnąć szpilkę. Pielgrzymki Jana Pawła II do ojczyzny były narodowymi świętami, a założone przez ks. Franciszka Blachnickiego „Oazy" realnie formowały młodzież. Problemy, jeśli nawet mieliśmy ich świadomość, były gdzieś daleko.

Rok 1989 zmienił kraj i społeczeństwo diametralnie, ale akurat Kościół w pewnym sensie wzmocnił. Owszem, pojawiły się antyklerykalne pisma, a duchowni zaczęli gromić liberalizm, postmodernizm. Lecz i laicyzacja dopiero raczkowała. Katechezy w szkołach, zmiana ustawy aborcyjnej, zwrot części majątku zagrabionego Kościołowi w czasach komunizmu oraz wciąż pełne świątynie – wszystko to budowało poczucie siły i znaczenia, a pielgrzymki papieskie przypominały, że niezależnie od podziałów politycznych jesteśmy wspólnotą. I że jest ktoś, kto potrafi naprawić to, co inni zepsuli na Zachodzie. Laicyzacja, postmodernizm, spory teologiczne,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 12003

Wydanie: 12003

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij