Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Miasto czasów rewolucji cyfrowej

14 lutego 2026 | Plus Minus | Robert D. Kaplan
źródło: Rzeczpospolita

Ponowoczesne demokracje są zakorzenione w kosmopolityzmie miejskiego życia. A to bywa naznaczone nietolerancją i warunkowane nastrojami tłumu. W tłumie kłamstwo albo półprawda może w nieskończoność odbijać się rykoszetem, zanim w pełni objawi się prawda – a wtedy często jest już za późno, aby naprawić reputację i cofnąć konsekwencje.

Fundamentalna zmiana w geopolityce wciąż jeszcze nie dokonała się w pełni. Podziały w obrębie wielkich mocarstw, załamanie imperiów, kurczenie się świata dzięki technologii, spuścizna komunizmu i szekspirowski upadek mają swój ogromny udział w rozchwianiu naszego świata. Jest jednak inny, zarazem szerszy, jak i bardziej subtelny czynnik, oddziałujący zarówno na światową politykę, jak i nasze życie codzienne.

Tak naprawdę główną zmianą w geopolityce jest urbanizacja oraz związane z nią polityczne wzmożenie. W miastach żyje ponad 55 proc. ludzi, do 2050 r. odsetek ten sięgnie dwóch trzecich, przy czym gęstość zaludnienia wzrośnie. W 1975 r. istniały tylko trzy megamiasta o populacji liczonej w dziesiątkach milionów (Tokio, Nowy Jork i Meksyk). W 2014 było ich już trzydzieści cztery, napędzające je ukryte psychologiczne i kulturowe podteksty, które wprowadzają zawirowania do polityki międzynarodowej. Proces ten domaga się opisu.

Koniec miasta chodnikowego

W XX w. nie było chyba nikogo, kto by lepiej rozumiał miasta na ludzkim poziomie – czynniki wpływające na ich funkcjonowanie oraz pierwotny cel ich istnienia – niż amerykańsko-kanadyjska dziennikarka Jane Jacobs, autorka genialnej książki „Śmierć i życie wielkich miast Ameryki”. Jacobs przebiła się przez całą teorię i żargon, aby ogłosić, że clou są chodniki; nie skala, nie wysokość czy uroda budynków: „Jeżeli...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13403

Wydanie: 13403

Zamów abonament