Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Czy nie potrzebujemy już prawa międzynarodowego

14 lutego 2026 | Plus Minus | Łukasz Kobeszko
Rys. Mirosław Owczarek
źródło: Rzeczpospolita
Rys. Mirosław Owczarek

Ważnym aspektem istnienia prawa jest powszechna świadomość, że chroni słabszych przed przemocą i naciskiem ze strony silnych, wpływowych i charyzmatycznych. Czy to, że bywa ono łamane oraz instrumentalizowane, oznacza, iż możemy odesłać do lamusa tak istotny fundament naszej cywilizacji?

Karol Libelt, XIX-wieczny myśliciel z Wielkopolski łączący cechy romantycznego mesjanisty i filozofa oraz społecznika propagującego pracę u podstaw, uznawany jest za głównego autora polskiego wkładu do „Manifestu Zjazdu Słowiańskiego do Ludów Europy”. Sformułowany on został podczas Wiosny Ludów w 1848 r. i przeznaczony do odczytania na Zjeździe Słowiańskim w Pradze jako wspólne orędzie przedstawicieli narodów żyjących pod panowaniem Habsburgów i Hohenzollernów.

W orędziu napisał m.in.: „Lubo Historya jednym narodom przyznaje wyższe niż drugim w rozwoju ducha ukształcenie, taż sama Historya uczy nas, że zdolność rozwijania się tych drugich żadnemi nie jest określoną granicami. Natura nie zna ani li szlachetnych, ani li nieszlachetnych przez się narodów; nie powołała żadnego za narzędzie dla drugiego ku tegoż wyłącznym pojedynczym celom: równe uprawnienie wszystkich do najwyższego ludzkiego oświecenia jest prawem Boskiem którego żaden naród gwałcić bezkarnie poważyćby się nie powinien”.

Dalej, komentując sytuację w ówczesnym świecie, Libelt wskazywał: „Tak wolny Anglik odmawia Irlandczykowi zupełnej narodowej równości; tak Niemiec przemocą grozi niejednemu Słowiańskiemu plemieniowi, które wzbrania się pomagać mu do odbudowania politycznej państwa jego wielkości; tak Madiar nie waha się prawa narodowości w Węgrzech uważać za...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13403

Wydanie: 13403

Zamów abonament