Portret otulony czułością i nostalgią
Milan Kundera przekształcił formę powieści. W jednym jego tekście można znaleźć sen, fragment o muzyce popularnej lub klasycznej, zapis nutowy, a potem nagle kilkustronicowy wywód filozoficzny. Tego rodzaju forma kompozytowa staje się tym, co on sam nazywał „archipowieścią” – powieścią, która może zawierać wszystko i stanowi odbicie zarówno naszych dusz, jak i świata. Rozmowa z Florence Noiville, francuską pisarką, autorką książki „Milan Kundera: Pisać, cóż za dziwny pomysł!”
Jest pani pisarką i dziennikarką, właśnie napisała pani książkę o swoim przyjacielu, Milanie Kunderze… A przecież mogła pani pracować w banku, zarabiać miliony i nie włóczyć się nie wiadomo gdzie, po Czechach czy po Paryżu, z co ważniejszymi pisarzami wieku XX. Przypomnijmy: zaczęła pani pracę w finansach wiele lat temu, jako absolwentka prestiżowej szkoły HEC Paris. W ogóle nie była pani przeznaczona do pracy w „Le Monde”.
Codzienne sporządzanie bilansów i rachunków zysków i strat, w moim przypadku dla amerykańskiej firmy, bardzo wiele mnie nauczyło. Ale po kilku latach zaczęłam się nudzić i poczułam, że muszę odnaleźć sens w tym, co robię. A tym sensem była dla mnie kultura. Dokładnie to, co kochał Milan Kundera: literatura, muzyka, malarstwo.
To pragnienie sensu dzielę zresztą z wieloma absolwentami HEC z mojego pokolenia, osób urodzonych w latach sześćdziesiątych. Wielu z nich jest rozczarowanych albo czuje się nieswojo. Podobnie jak ja dochodzą do wniosku, że model ekonomiczny, którego nauczyli się odtwarzać, ujawnił swoje granice.
W jakim sensie?
W mojej książce zatytułowanej „J'ai fait HEC et je m'en excuse” (pol. „Skończyłam HEC i przepraszam”), przetłumaczonej na wiele języków obcych, zastanawiam się nad nauczaniem nauk o zarządzaniu i ekonomii. Po kryzysie lat 2007–2009 spodziewałam się znaleźć obowiązkowe...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)