Budżet UE: zdążyć przed Le Pen
Polska może pozostać do 2034 r. największym biorcą netto środków unijnych. Chyba że nowej perspektywy finansowej nie uda się uzgodnić przed wyborami prezydenckimi we Francji wiosną przyszłego roku.
null
Jordan Bardella, formalny przywódca francuskiego Zjednoczenia Narodowego (ZN), już mówi o „spisku liberalnych elit”. Podejrzewa, że na szczycie w Brukseli w grudniu europejscy przywódcy ustalą na najbliższe lata finanse Wspólnoty tak, aby francuska skrajna prawica w razie dojścia do władzy miała związane ręce.
Trzydziestoletni polityk jest w tej chwili faworytem w walce o Pałac Elizejski. I to on może podjąć walkę o najważniejszy urząd Republiki, jeśli sąd wyższej instancji nie zwolni Marine Le Pen z odpowiedzialności za defraudację dotacji z Parlamentu Europejskiego.
Francja jest drugim po Niemczech płatnikiem netto do unijnej kasy. W 2024 r. (ostatnie dostępne dane) Francuzi wpłacili do niej o blisko 10 mld euro więcej niż z niej otrzymali. Le Pen zapowiedziała więc, że jeśli jej formacja polityczna dojdzie do władzy, będzie starała się zasadniczo obniżyć to, co Paryż przekazuje Brukseli. Ale w takim przypadku należy w ogóle liczyć się z przyjęciem przez Francję znacznie bardziej sceptycznego kursu wobec integracji.
Pod koniec marca w Budapeszcie faktyczna liderka ZN zapowiadała...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
