Policzek dla Putina i Łukaszenki
Władze w Erywaniu najwyraźniej postanowiły ostatecznie pożegnać się z wizerunkiem Armenii jako rosyjskiego satelity. I zaryzykowały, zapraszając największych wrogów Kremla – Wołodymyra Zełenskiego i Swiatłanę Cichanouską.
null
– Rosja ogłosiła, że 9 maja w Moskwie odbędzie się parada bez sprzętu wojskowego. (...) Obawiają się, że nad placem Czerwonym mogą przelecieć drony. To wiele mówi. Pokazuje, że (Rosja – red.) nie jest już tak silna jak wcześniej – ironizował 4 maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Wypowiedź padła w kuluarach szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej (EWP) w Erywaniu. W stolicy państwa, które formalnie wciąż jest członkiem sterowanej z Moskwy Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) oraz prorosyjskiej Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej.
Zełenski jest pierwszym ukraińskim przywódcą, który od niemal ćwierć wieku odwiedził Armenię. W czasie wojny z Rosją udał się tam, nie zważając na to, że godzinę drogi od Erywania, w Giumri, znajduje się rosyjska baza wojskowa.
null
Były satelita Rosji
null
– Bądźmy szczerzy: osiem lat temu nikt by tu nie przyjechał. To, że dziś widzimy tak wiele pierwszych wizyt w waszym kraju, jest bardzo wymowny – trafnie zdiagnozował dokonany przez ostatnie lata nagły zwrot w polityce Erywania francuski prezydent Emmanuel Macron.
Patrząc na spotkanie premiera Nikola Paszyniana z Zełenskim,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
