Stawka większa niż roboty
Po Huaweiu, dronach i chipach AI Waszyngton otworzył kolejny front technologicznej wojny z Chinami.
Ten zakaz może okazać się jednym z najważniejszych ruchów Waszyngtonu w technologicznej rywalizacji z Chinami. Na celowniku znalazły się roboty humanoidalne, ale także czworonożne, a nawet jak szybko doprecyzowała Federalna Komisja Łączności (FCC), także te domowe, jak choćby popularne kosiarki. Ale to humanoidy są kluczowe. W przeciwieństwie do klasycznych robotów przemysłowych potrafią wykonywać znacznie bardziej złożone zadania i pracować w środowisku zaprojektowanym dla ludzi.
USA boją się robotów
Waszyngton zastosował wobec humanoidów niemal identyczny scenariusz jak wcześniej wobec Huawei i DJI. Najpierw ograniczenia objęły sektor wojskowy i administrację federalną, a chwilę później zostały rozszerzone na rynek komercyjny. – FCC będzie nadal robić wszystko, aby zabezpieczyć amerykańskie krytyczne łańcuchy dostaw – zapowiedział przewodniczący Komisji Brendan Carr, podkreślając, że takie urządzenia mogą zagrażać bezpieczeństwu gospodarczemu i narodowemu USA.
Skąd takie restrykcje wobec robotów humanoidalnych, które dopiero przecież wchodzą na światowy rynek? Maszyny te różnią się od klasycznych urządzeń przemysłowych – są wyposażone w zaawansowany zestaw...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
