W Polsce znów przybywa więźniów
Liczba osadzonych się zwiększa, mimo że coraz więcej osób wychodzi na warunkowe zwolnienie. Jednym z powodów są surowe przepisy wprowadzone za Zbigniewa Ziobry.
Po przejęciu władzy przez ekipę Donalda Tuska resort sprawiedliwości zapowiadał redukcję liczby więźniów. Udało się.
Po pierwszym roku rządów obecnej koalicji w więzieniach i aresztach przebywało o 5 tys. osób mniej, co chwalili eksperci. Jak się okazuje, od tamtego czasu liczba osadzonych zwiększyła się o blisko 1,5 tys. i wynosi obecnie ponad 70,5 tys. Więźniów jest więcej, mimo że warunkowe przedterminowe zwolnienie jest stosowane dwa razy częściej niż za Zbigniewa Ziobry. – Trzeba nadal starać się redukować liczbę osób odbywających karę w zakładach karnych. Do więzień powinni trafiać wyłącznie przestępcy, którzy rzeczywiście wymagają izolacji, a nie osoby, które nie zagrażają porządkowi publicznemu – komentuje gen. Paweł Nasiłowski, były szef Służby Więziennej.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)