Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Starcy na szczytach władzy

10 lutego 1999 | Świat | RM

BLISKI WSCHOD

Nie potrzeba wojny ani zamachu stanu -- wystarczy śmierć jednego zliderów, aby zburzyć geopolityczny ład w jednym znajbardziej zapalnych regionów świata

Starcy na szczytach władzy

RYSZARD

MALIK

Podupadający na zdrowiu prezydent Syrii, mówiący o roku życia lider Palestyńczyków, poruszający się na wózku inwalidzkim król Arabii Saudyjskiej -- czy nieuchronnie nadchodząca polityczna zmiana warty zagraża stabilizacji na Bliskich Wschodzie?

Hafez Asad pojawił się na pogrzebie króla Husajna, swego wieloletniego wroga. 68-letni prezydent Syrii sam jest poważnie chory, co zresztą było widać w telewizyjnym przekazie. Król Jordanii nie był ulubieńcem Asada, bo za plecami Damaszku porozumiewał się z Izraelem. W 1994 r. Izrael i Jordania podpisały porozumienie pokojowe, a Syria, jako jedyny kraj regionu -- nie licząc zależnego od niej Libanu -- znajduje się w stanie wojny z państwem izraelskim. Marzeniem króla Husajna był pokój z żydowskim sąsiadem. Mógł więc odejść spokojnie z tego świata. Jego cel został spełniony. Czy Lew z Damaszku -- Asad to po arabsku lew -- zdąży przed swoją śmiercią podpisać traktat pokojowy z Izraelem? Czy Jaser Arafat, też obecny w Ammanie na uroczystościach pogrzebowych i również poważnie chory, zostawi Palestynę...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" na miesiąc z rabatem 50%!

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 1618

Spis treści

Ekonomia

Zamów abonament