Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Stanął przed sądem bo bronił bitego

10 lutego 1999 | Prawo | SW KC
źródło: Nieznane

ROZPRAWA

Prokuratura wycofała się z oskarżenia

Stanął przed sądem, bo bronił bitego

Marnotrawstwo

- Nauczono mnie, by już nie pomagać innym - mówi rozżalony Janusz Gniadek (na zdjęciu). W marcu 1995 r. stanął w obronie bitego inwalidy, a wczoraj przed sądem oskarżony o udział w bójce FOT. MICHAŁ SADOWSKI

Dwaj młodzi mężczyźni zaatakowali inwalidę. W obronie bitego stanął przechodzień. Prokuratura zarzuciła mu udział w bójce. We wtorek przed Sądem Rejonowym wycofała się z oskarżenia, prosząc o umorzenie sprawy ze względu na znikomą szkodliwość czynu.

Według świadków 21 marca 1995 r. w Dzień Wagarowicza dwóch pijanych 18-latków zabawiało się kosztem sparaliżowanego mężczyzny, inwalidy II grupy. Początkowo tylko naśmiewali się, potem przeszli do rękoczynów. Na widok przewracającego się człowieka zareagował przechodzień Janusz Gniadek. Młodzieńcy puścili inwalidę i rzucili się na nową ofiarę. Wykręcili mu rękę i zaczęli bić po twarzy. Z pomocą bitemu przyszedł nieznany mężczyzna. Podniesioną z ziemi metalową rurką rozpędził napastników i odszedł w swoją stronę. Ani policji, ani prokuraturze nie udało się ustalić jego personaliów.

Janusz Gniadek schronił się w swym mieszkaniu....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" na miesiąc z rabatem 50%!

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 1618

Spis treści

Ekonomia

Zamów abonament