Ostatni bar w mieście Gallup
Nawahowie i Hopi żyją obok siebie od pięciu wieków. - Kiedyś byliśmy dobrymi sąsiadami, a dziś pokazujemy sobie języki - mówi jeden z Indian.
Ostatni bar w mieście Gallup
Na administrowanych przez Nawahów terenach znajduje się wiele atrakcji turystycznych - na przykład znane z wielu westernów potężne skały Monument Valley.
SYLWESTER WALCZAK
SYLWESTER WALCZAK
z Tuba City, Arizona
- To jedyne miejsce w okolicy, gdzie można się napić - powiedział szeptem Richard. - Do niedawna był tu drugi bar, ale został zdemolowany w czasie bójki Nawahów z Meksykanami.
Siedzieliśmy w "American Bar" w centrum 20-tysięcznego miasta Gallup na pograniczu Nowego Meksyku i Arizony. Nasz rozmówca, podobnie jak inni goście, był Indianinem z plemienia Nawahów. W całym mieście trudno spotkać białego Amerykanina - większość mieszkańców to Latynosi i Indianie. Nic dziwnego: blisko stąd do Meksyku, a jeszcze bliżej do największego w USA indiańskiego rezerwatu zamieszkanego przez 230 tysięcy Nawahów.
- Nawahowie to największe plemię indiańskie na świecie - mówił z dumą Richard. - Mieszkałem z matką w rezerwacie, ale wyjechałem i już nie wrócę. To wolny kraj, mogę jechać, dokąd zechcę. - Prawie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
