Po północy do cywila
UCK gorszą broń oddaje, lepszą ukrywa
Po północy do cywila
Kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Prisztiny przez całą sobotę, aż do niedzielnego poranka, śpiewem i tańcem żegnało się z Armią Wyzwolenia Kosowa (UCK). Na wielu transparentach widniały napisy: "UCK nigdy nie przestanie istnieć!"
Rozbrajanie sił zbrojnych kosowskich Albańczyków miało się definitywnie zakończyć o północy z niedzieli na poniedziałek. Od tego momentu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)