Nostalgia nie wystarczy
Lenny Kravitz o najnowszym albumie "The Greatest Hits"
Nostalgia nie wystarczy
FOT. (C) VIRGIN - EMI
Rz: Pańska najnowsza piosenka i teledysk "Again" pokazuje, jak szarpie się pan między koncertami a przypadkowymi romansami. Czy w tej opowieści o samotności gwiazdy rocka i tęsknocie za prostymi ludzkimi uczuciami, dużo jest pańskich doświadczeń?
LENNY KRAVITZ: To moje życie. Nie wiem, co robią inni muzycy. Potrafię opowiadać tylko o sobie, a to jest opowieść o spotkaniach, które mi się przytrafiają, i o poczuciu, że prawdziwe porozumienie z drugim człowiekiem jest możliwe tylko przez chwilę. Później znikamy ze swojego życia, nie wiedząc nigdy do końca, czy to było ważne spotkanie, czy tylko jedno z wielu. Zazwyczaj nie mamy możliwości sprawdzenia tego. Mijamy się każdego dnia i rozchodzimy. Każdy idzie w inną stronę.
To mało optymistyczna historia.
Raczej smutna. Niestety.
"Again" promuje najnowszą pana płytę, na której - poza premierowym nagraniem - znalazły się...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
