Kwestie - bestie
Kwestie - bestie
Krzysztof Masłoń Przeważająca część ludzkości nie pije. Choć w gruncie rzeczy nie bardzo wiadomo dlaczego.
"Ileż to razy - dajmy na to - kroczyłem trzeźwy jak anioł ulicą Szewską i ileż to razy nie uszedłem dwudziestu kroków, nie minęło dwadzieścia sekund, szesnaście zaledwie kroków uczyniłem, szesnaście sekund przeszło, wkroczyłem na Rynek i w okamgnieniu, wkroczywszy na Rynek, wpierw sam uczłowieczałem swe anielstwo, następnie zaś człowieczeństwo moje samo z siebie ulegało błyskawicznemu zezwierzęceniu, w okamgnieniu, wkroczywszy na Rynek, pijany byłem jak zwierzę".
Autorem tych słów nie jest Wieniedikt Jerofiejew, choć poza topograficznymi realiami Krakowa, wszystko wskazywałoby na twórcę nieśmiertelnego poematu "Moskwa - Pietuszki". Jego duch przyświeca też tej prozie, "unosi się - jak pisze autor powieści ČPod Mocnym AniołemÇ - nad głowami siedzących za kontuarem", z których strony padnie w pewnym momencie pytanie: "Czemuż nie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)