Koniec radosnej twórczości
Gazety w roli supernadzorcy
Koniec radosnej twórczości
Krzysztof Guzowski,
Stefan Szczepłek
W latach 1945 - 1990 piłkarską reprezentację Anglii prowadziło pięciu trenerów. W latach 90. też było ich pięciu: Bobby Robson, Graham Taylor, Terry Venables, Glenn Hoddle i Kevin Keegan. W 2001 roku nastanie czas Szweda Svena Gorana Erikssona. O czym mogą świadczyć tak częste zmiany? O tym, że nie ma sukcesów. W przypadku angielskiej piłki prawda o przychodzących i odchodzących trenerach reprezentacji i o przyczynach słabości wyspiarskiego futbolu jest jednak bardziej złożona.
Anglia zawsze uważała się za coś lepszego. Kiedy powstawała FIFA, Anglii nie było wśród członków-założycieli, potem jeszcze przez wiele lat wychodziła z niej i wracała. Anglicy nie widzieli sensu brania udziału w przedwojennych mistrzostwach świata. Wychodzili z założenia, że tytuł mistrza należy się im z zasady. Kiedy na pierwszych swoich finałach (1950) przegrali z USA, a trzy lata później z Węgrami 3:6 na Wembley i 1:7 w Budapeszcie, nie bardzo wiedzieli dlaczego. Pozostawali w tej niewiedzy przez pół wieku i nie wyciągali żadnych wniosków z kolejnych porażek. Jedyny sukces Anglia osiągnęła w roku 1966. Zdobyła Puchar Rimeta, ale im dalej od tamtych finałów, tym odważniej mówi się, że być może...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta