Satyrycy i pajace
Satyrycy i pajace
MICHAł SADOWSKI
: Rozśmiesza pan ludzi do łez. Dlaczego nie lubi pan, gdy ktoś nazywa pana satyrykiem?
STANISłAW TYM: Rozśmieszanie nie jest cechą wyróżniającą satyryka. Satyra to sposób widzenia świata, który polega na wyłapywaniu wszystkich błędów, nieprawości, rzeczy niegodnych, szkodliwych, fałszywych, złych. Satyryk nazywa je po imieniu, przedstawia, ośmiesza, kpi z nich. Wszystkie chwyty są dozwolone, nie tylko ośmieszanie. W satyrze politycznej możliwe są nawet inwektywy. Tyle, że to wszystko wymaga ogromnej wiedzy, wielkiej klasy pióra, talentu, umysłu i określonej postawy życiowej. Warto przypomnieć, że satyrę uprawiali twórcy tak znakomici, jak Lucyliusz, Juwenalis, Horacy, Persjusz, Warron, Arystofanes, Gogol. A w Polsce: Rej, Kochanowski, Krasicki, Boy-Żeleński, Słonimski... Dzisiaj znaczenie tego pojęcia zostało spłaszczone. Wystarczy wyjść na scenę, powiedzieć dwa głupie dowcipy i już mówią, że satyryk wystąpił. Satyra...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
