Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Dziwne gry prokuratury

24 października 2003 | Publicystyka, Opinie | AM KG
źródło: Nieznane

Akt oskarżenia przeciwko naczelnemu "Rzeczpospolitej" wysłany do sądu, a później wycofany

Dziwne gry prokuratury

Komentarz: Bezsens w zawieszeniu

Redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Maciej Łukasiewicz został formalnie oskarżony przez prokuraturę o odmowę zamieszczenia sprostowania. Akt oskarżenia skierowano do sądu w poniedziałek. Nie powiadomiono o tym redakcji ani zainteresowanego. Wczoraj jednak go wycofano. - To skandal. Prokuratorzy powinni się poważnie zastanowić zanim podejmą decyzję o skierowaniu aktu oskarżenia w takiej sprawie - uważają prawnicy i politycy.

Sławomir Rybicki (PO)

To skandal. W Polsce prokuratura ma dość poważniejszych spraw, którymi się powinna zająć z takim zaangażowaniem, jak ściga naczelnego "Rzeczpospolitej". Zadziwiające jest to, że cała sprawa wzięła się z doniesienia sędziego Wielkanowskiego. Jeżeli pan sędzia poczuł się urażony tekstami "Rzeczpospolitej", to ma przecież drogę postępowania cywilnego, na której może dochodzić swoich praw.

Ludwik Dorn (PiS)

Na miejscu prokuratury zastanowiłbym się pięć razy przed podjęciem decyzji o skierowaniu tej sprawy do sądu. Nie sądzę, by "Rzeczpospolita" miała tak niekompetentnych prawników, że nie potrafiliby stwierdzić, czy sprostowanie spełnia kryteria...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 3060

Spis treści
Zamów abonament