Na miarę czasu
Zabiedzony, niemłody już, bo ponad 50-letni, Piłsudski przybył z Magdeburga do Warszawy. W mglisty poranek 10 listopada 1918 roku oczekiwało go na Dworcu Wiedeńskim – tu, gdzie dziś jest stacja metra Centrum – zaledwie dziewięć osób
Fotoreportera przy tym nie było, więc odtworzył przyjazd nasz rysownik Marek Szyszko (str. 6 – 7). Poznano Piłsudskiego już na dworcu, a tłumy rychło obległy pensjonat panny Romanówny przy ul. Moniuszki 2, gdzie się zatrzymał.
Przyjezdny tylko dlatego znalazł dach nad głową, że Niemcy nocą zawiadomili o wysłaniu pociągu regenta księcia Zdzisława Lubomirskiego, ten zaalarmował komendanta naczelnego POW Adama Koca, a ów z kolei...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
