Cannes nie boi się kryzysu
Pokaz disneyowskiej animacji „Odlot” otworzył wczoraj 62. edycję, która zapowiada się jako pojedynek tytanów
W Cannes nie czuje się strachu przed świńską grypą ani kryzysu. Po Croisette tłumy przechadzają się wśród wielkich reklam „Opowieści wigilijnej” Zemeckisa, „Nostalgii anioła” Jacksona czy „Shutter Island” Martina Scorsese.
Przed Carltonem stanął ogromny transformer z nowej produkcji Michaela Baya, a pod Grand Theatre Lumiere fotoreporterzy i gapie zajmują sobie miejsca od rana. Liczba wydanych akredytacji wzrosła w stosunku do roku ubiegłego: w ciągu najbliższych 12 dni na Lazurowe Wybrzeże zjedzie ponad 30 tys. profesjonalistów – filmowców i dystrybutorów, oraz blisko 5 tysięcy dziennikarzy.
– Nasz budżet się nie zmniejszył – mówi dyrektor Thierry Fremaux. – Mamy...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
