Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Informacje

22 maja 1996 | Kultura | KM JZ

Informacje

Pro: Motylki, rycerze i ofiary

Odpowiedź na tytułowe pytanie postawione przez Joannę Chmielewską jest niemożliwa. Wiadomo przecież, że z mężczyzną wytrzymać się nie da. Choć jednocześnie jakoś trzeba. "Współżycie z mężczyzną to nie żadne śmichy chichy, tylko ciężka praca" -- mówi poradnik Joanny Chmielewskiej. Byłaby to prawda ponura, gdyby nie to, że autorka obudowała ją umiejętnie anegdotami, aforyzmami i żartami. Połączyła humor z obserwacjami obyczajowymi i psychologicznymi. W naszej literaturze, najczęściej bardzo poważnej, ta dowcipna książka działa jak terapia śmiechem. Zwłaszcza na feministki, traktujące problemy z płcią przeciwną nadmiernie serio.

W powieściach Joanny Chmielewskiej sensacyjne przygody najczęściej są udziałem kobiet, ale bohaterami bywają też mężczyźni. Jeden z nich, Lesio Kubajek, postanowił zabić personalną i zakupił lody kalipso w celu otrucia znienawidzonej prześladowczyni, która odnotowywała wszystkie jego spóźnienia do pracy. Trudno o lepszą analizę męskiej psychologii. Można ją uznać za preludium do nakreślonych celnie w niniejszym poradniku męskich portretów. Chmielewska proponuje ciekawą typologię: mamy więc okazy samców rzadkie, jak "rycerz" i...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 759

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij