Skłóceni z Hollywood
W rządzonym przez wielkie studia filmowe Hollywood reżyserzy szukający wolności artystycznej musieli stać się niezależni finansowo
Trwający obecnie krakowski festiwal kina niezależnego „OFF Plus Camera" stara się prezentować najciekawsze filmy światowego kina niezależnego. Gdyby spojrzeć na repertuar, widać wyraźnie, że wypełniają go przede wszystkim dokonania filmowców amerykańskich, prezentowane wcześniej na Sundance Film Festival. Żeby zrozumieć fenomen Sundance, ale i całego amerykańskiego kina niezależnego należy zdać sobie sprawę z samej istoty przemysłu filmowego USA. Został on scentralizowany w latach 20. w struktury quasi-przemysłowe, opierające się na istnieniu tzw. sytemu studyjnego, zapewniającego monopol na produkcję filmową wielkim studiom (tzw. Majors, zwłaszcza tworzących „wielką piątkę": MGM, Warner, Fox, Paramount, RKO). Wytwórnie te zapanowały nad amerykańską (a i w pewnym sensie nad światową) produkcją i dystrybucją filmową.
Z hegemonią hollywoodzkich studiów wiązało się również zjawisko uniformizacji i kategoryzacji filmów, tworzonych zwykle podług gatunkowej matrycy (western, melodramat, komedia, film gangsterski, horror itd.), w sposób idealnie imitujących rzeczywistość – widz ma zostać niejako wchłonięty przez świat przedstawiony ekranu, skonstruowany w taki sposób, by – ani przez sekundę – nie czuł, że świat ów jest wykreowany na potrzeby widowiska. Cel istnienia amerykańskiego przemysłu filmowego od momentu jego powstania był jeden: dostarczyć ludziom rozrywki, w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta