Jeden cios i po Adamku
Tomasz Adamek po przegranej przez nokaut z Erikiem Moliną w Krakowie zapowiedział, że kończy karierę. Oby tym razem dotrzymał słowa.
Korespondencja z Krakowa
Do momentu przerwania walki trójka sędziów punktowała zgodnie: 88:83 dla Polaka. W dziesiątym starciu głównej walki Polsat Boxing Night, której stawką był pas interkontynentalny organizacji IBF w wadze ciężkiej, Adamek też był lepszy od mieszkańca Teksasu, ale wystarczyła chwila nieuwagi tuż przed gongiem i „Góral" padł ciężko na deski po potężnym prawym Moliny. Sędzia Leszek Jankowiak uznał, że Adamek jest niezdolny do kontynuowania tego pojedynku....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
