Krwawa cena współpracy Z KGB?
Mija właśnie 60 lat od dnia uprowadzenia i zamordowania Bohdana Piaseckiego, syna założyciela i prezesa Stowarzyszenia Pax. Sprawcy do dziś pozostają nieznani. Czy sprawa wykracza poza granice Polski?
Dominik Smyrgała, Antoni J. Wręga
W styczniu 1957 r. sytuacja polityczna w Polsce była bardzo napięta. Nie przebrzmiały jeszcze echa poznańskiego Czerwca, warszawskiego Października i powstania budapeszteńskiego, ważyły się losy współpracującego z władzą Stowarzyszenia Pax. Mieczysław Mietkowski, były wiceminister bezpieczeństwa publicznego, ostrzegał środowisko Paxu przed akcją prasową skierowaną przeciwko założycielowi stowarzyszenia Bolesławowi Piaseckiemu, podkreślając, że może się stać „coś jeszcze gorszego". Jak dziś wiemy z akt IPN, większość autorów atakujących Pax współpracowała z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych. Sytuacja była napięta do tego stopnia, że Piasecki 2 stycznia spotkał się z Władysławem Gomułką. Nie uspokoiło to nastrojów.
Porwanie i zabójstwo
Dokładnie 22 stycznia 1957 r. ok. 13.50, po wyjściu z Liceum św. Augustyna przy ul. Naruszewicza 32 na Mokotowie w towarzystwie dwóch kolegów, 15-letni Bohdan Piasecki został poproszony na bok przez nieznanego mu osobnika. Później koledzy utrzymywali, że miał on „wygląd tajniaka". Nieznajomy przekonał Bohdana, pokazując jakieś dokumenty, aby wsiadł z nim do oczekującej na rogu Naruszewicza i Wejnerta taksówki. Wtedy ostatni raz widzieli go żywego.
Poza kolegami ze szkoły wydarzenie miało jeszcze jednego świadka. Był nim Henryk Rysak, sprzedawca w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta