Wszyscy jesteśmy Ukraińcami
Ukraina to nie terytorium ani narodowość. Dla Konrada Janczury, autora „Przemytników", Ukraina to stan umysłu – bierność, nieuporządkowanie, bezrefleksyjność. Być Ukraińcem to nie brać na serio odpowiedzialności za własne życie.
Czyżby autor powieści był ksenofobem? Nic z tych rzeczy. Ukraińcy pojawiają się w książce tylko na kilku stronach, powyższe wnioski wynikają z przemyśleń głównego bohatera, a największym bydlakiem w całej historii jest Polak – szef przemytniczej szajki. Ukraina i Ukraińcy to tylko...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
