Pozytywne skutki płynące z wątpienia, czyli o krytyce „prawoznawców”
Albert Einstein był wielkim uczonym i autorytetem. Bo potrafił się przyznać do błędu. Uczonym w prawie to się nie zdarza.
Przeczytałem w gazecie – mocno zaangażowanej w budowę ustroju prawno-politycznego, w którym żyjemy – polemikę uczonych z „prawoznawcami z zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka”. Tytuł miał być uszczypliwy, więc wyjaśnię, że „prawoznawstwo” to inaczej znawstwo prawa. Więc o tytuł bym się nie czepiał, jak robią niektórzy. Być złośliwym też trzeba umieć.
Jednym z elementów znawstwa prawa jest logika. Nie zawsze z „prawoznawcami z zarządu HFPR” się zgadzam. Ale polemika z nimi wymaga znawstwa logiki, którą się posługują. W odróżnieniu od uczonych, którzy posługują się dialektyką. Swoje poglądy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)