Przerwa na wodę i na reklamę
Każdy mecz mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku będzie przerwany w połowie obu części gry na trzy minuty, by piłkarze mogli napić się wody, a telewizje pokazać reklamy. Wchodzi więc w życie amerykański pomysł sprzed ponad 30 lat.
Decyzja ogłoszona przez Międzynarodową Federację Piłki Nożnej już po losowaniu grup mundialu to kolejna wielka zmiana wpływająca na faktyczny czas trwania meczu, po wprowadzeniu systemu VAR. Na razie dotyczy tylko 104 spotkań mistrzostw świata, ale niewykluczone, że obejmie też inne rozgrywki.
FIFA uzasadnia swój ruch oczywiście troską o zdrowie piłkarzy: „Gracze skorzystają z trzyminutowych przerw na nawodnienie w każdej połowie meczów, ponieważ dla FIFA priorytetem jest dobrostan zawodników przez cały przyszłoroczny turniej”. Dotyczy to „każdego spotkania, bez względu na to, gdzie będzie rozgrywane i bez względu na temperaturę” – tłumaczy Manolo Zubiria, główny oficer turnieju.
Możemy więc być świadkami sytuacji, gdy podczas meczu, np. w Vancouver, będzie zaledwie kilkanaście stopni Celsjusza, a spotkanie i tak zostanie dwa razy przerwane ze względu na „dobrostan zawodników”. To dość jasno wskazuje rzeczywisty cel decyzji FIFA: umożliwienie telewizjom...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
