Chaos rozmów o pokoju
Donald Trump chce wyborów prezydenckich nad Dnieprem, Kreml się cieszy, Wołodymyr Zełenski żąda bezpieczeństwa wyborców. A amerykańscy demokraci proponują zmianę negocjatorów i zaczęcie wszystkiego od nowa.
Sądząc z nieoficjalnych informacji, trzy problemy hamują postęp pokojowych negocjacji. Pierwszy to kwestie terytorialne, drugi – gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, a kolejny to los rosyjskich pieniędzy zamrożonych na kontach bankowych na Zachodzie.
Wydaje się, że każdy z tych problemów opisany jest w osobnym dokumencie i wszystkie trzy krążą między zainteresowanymi stronami.
Trump skonfliktowany z Ukrainą, ale i z Europą
Kijów nie zamierza ustępować w sprawie ziemi. Putin zaś powtarza, że Donbas jest historycznie terytorium Rosji. Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio jęczy, że obie strony spierają się o „pas ziemi szerokości 30-50 km” w obwodzie donieckim.
W sprawie gwarancji bezpieczeństwa wiadomo już, że Ukraina nie zostanie przyjęta do NATO. Donald Trump tego nie chce, ale Ukraińcy w zamian domagają się jakichś innych solidnych zapewnień, że Rosja trzeci raz na nich nie napadnie. Według nieoficjalnych informacji w Kijowie sądzą, że przyszłe amerykańskie gwarancje będą miały formę uchwały Kongresu, nie wiadomo jednak jaka będzie jej treść.
W...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
